jesień z ulubionymi zabawkami

Za oknem już szaro, buro i ciemno – zdecydowanie przyszła już jesień. A z nią dłuuuugie wieczory z dziećmi 😉

Szukamy więc zabawek, które zajmą je na długi czas. Pokażemy Wam dziś na co stawiamy tej jesieni 🙂

  1. Puzzle

Dziewczyny uwielbiają je układać, a ja uwielbiam to, że potrafią je zająć na dłuuugie godziny. Lubię też to, że puzzle Janod są zapakowane w walizki, które można ze sobą łatwo zabrać gdziekolwiek chcemy.

Tym razem pojawiły się u nas nowości składające się z 36, 54 oraz 200 elementów. Te ostatnie wciągnęły całą rodzinę 😀

Mila świetnie poradziła sobie z 36 elementami, przy 54 pomocny był plakat, który jest odwzorowaniem puzzli 1:1 wzorem oraz rozmiarem.

Puzzle, które wybrałam dla Mai są przewidziane dla wieku 7+, ale starsi też się dobrze przy nich bawili 😀

Puzzle, które wybraliśmy to:

  • Zabawa na śniegu Janod 36elementów – np TUTAJ
  • Rodzina misiów Janod 54 elementy – np TUTAJ
  • Ogród botaniczny Janod 200 elementów – np TUTAJ

2. Gry

Wspominałam już nie raz, że lubię gry zręcznościowe, szybkie i pasujące do każdego przedziału wiekowego (wykluczenie którejś z dziewczyn nie kończy się dobrze ;)). Jestem totalną fanką Akrobatów, których zabieramy ze sobą wszędzie, a teraz odkryliśmy super nowość – Małpią piramidę. Wciągnęła całą rodzinę! W zestawie jest kostka i 20 drewnianych małpek, z których należy ułożyć jak największą piramidę. Kto ją zburzy – przegrywa. Ale! Żeby nie było za prosto zadania z kostki trochę nam sprawę utrudniają. I tak : możemy ustawiać małpkę z jednym okiem zamkniętym, śmieszną miną, czy nawet z wydawanym przez siebie odgłosem małpy 😀 Polecamy na maxa!

Grę kupicie np TUTAJ

3. Książeczki

Jako, że Mia na dwie poprzednie aktywności jest jeszcze za mała u niej najlepiej sprawdzają się tzw quiet booki Lilliputiens czyli miękkie książeczki, do których treść wymyślamy my sami. Do książeczek dołączona jest przytulanka lub pacynki, które są głównymi bohaterami książki. Książki są re we la cyjne! Serio! sama byłam do nich dosyć sceptycznie nastawiona, ale to jest dokładnie to, czego dziecko w wieku 12-24 miesiące (a nawet i starsze – Mila też czyta! ;)) potrzebuje. Mia szczególnie uwielbia książkę, w której lisek idzie spać. Najpierw je kolacje, potem bierze kąpiel, następnie sprząta zabawki i czyta z tatą książkę. Ostatnia strona to łózko, przytulanka i mama obejmująca go 🙂 Książeczki czytamy codziennie, Mia zabiera liska wszędzie ze sobą. Jeśli tylko pojawią się nowe wzory – kupuję w ciemno!

Książeczki są dostępne w 4 wzorach:

  • Dzień dobry mały lisku – TUTAJ
  • Dobranoc mały lisku – TUTAJ
  • Baby Boom – TUTAJ
  • Louise i przyjaciele – TUTAJ

A jakie są Wasze sposoby na jesienną nudę?

bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam