rozszerzanie diety przy trzecim dziecku

Rozszerzanie diety przy każdym kolejnym dziecku jest zdecydowanie inne. Podejście do tematu zmienia się diametralnie. Pamiętam, że trochę ponad 9 lat temu, kiedy to Maja zaczynała swoją przygodę z jedzeniem śledziłam tabelki kiedy co i jak mogę podać. Teraz wiem już, że najważniejsze są 2 rzeczy – sezonowość potraw i upodobania malucha.

Kiedy ma się trójkę dzieci to zazwyczaj zaczyna się kombinować w dwie strony. Pierwsza – żeby ugotować taki posiłek, który po lekkich modyfikacjach będzie odpowiedni i smaczny dla całej trójki lub i piątki 😉 A kiedy pierwsza opcja nie wyjdzie to druga – żeby zrobić pożywny, zdrowy posiłek najmłodszemu tracąc na to możliwie jak najmniej czasu 😀

Nie, nie jestem fanką stania w kuchni, więc jeśli coś można zrobić łatwo i szybko i w dodatku będzie to zdrowe, to znaczy, że tak to zrobię 😉 Tym razem też postawiłam na urządzenie BabyCook tylko wybrałam nowszy model – Neo. I mimo, że uwielbiałam poprzedni model, to wierzcie mi -szklany dzbanek i metalowy koszyk robią robotę. I ten kolor! <3

O wcześniejszej wersji, która służyła nam przy rozszerzaniu diety Mili możecie poczytać tutaj -> klik

Więc sprawę zupek, musów, koktajl, past i innych potraw idealnych przy rozszerzaniu diety załatwiam szybko i sprawnie. O tak. Pstryk i gotowe 😉

Poza wszelkiego rodzaju sezonowymi zupkami warzywnymi w kombinacjach z dodatkiem mięsa czy bez parujemy też ryby, owoce na musy, makaron czy ryż.

Naszym ulubionym przepisem, który sprawdza się na idealnie na ząbkowanie są… lody malinowe 😀

Miksujemy w Babycook mrożone maliny z jogurtem naturalnym i przelewamy do foremek 🙂 Czekamy aż zamarzną i gotowe! Ulga w ząbkowaniu gwarantowana.

Mia uwielbia również musy warzywno-owocowe. Gotujemy na parze w BabyCook połówkę marchewki i pietruszki. Do ugotowanych warzyw dodajemy 1/2 gruszki i razem miksujemy.

Jak widać na załączonym obrazku, trafił się nam smakosz, który nie pogardzi żadnym pokarmem 😉

Co jeszcze się zmieniło się przy trzecim dziecku? To, że wiem jakie naczynia sprawdzają się najlepiej. Talerzyki i miseczki z matą Ezpz są moim zdaniem niezastąpione. Dziecko nie oderwie ich od stoliczka i nie zrzuci zawartości na podłogę. Dodatkowo pierwsze zestawy naczyń First Fod Set są nie tylko idealnie dopasowane kształtem do anatomii naszego malucha, ale również posiadają np wypustki, stymulujące sensorycznie usta.

No i na koniec najważniejsza moja zmiana w podejściu do rozszerzania diety to to, że nie spinam się o to ile jedzenia wyląduje w małym brzuszku. Wiem, że to nie są jeszcze jej główne posiłki, więc pozwalam dotykać, poznawać i poczuć, bez liczenia ile mililitrów zjadła. I o to chyba w tym całym w rozszerzaniu diety właśnie chodzi 🙂

BabyCook Neo kupicie np TUTAJ

zestawy EZPZ tutaj

przepisy, wyprawka
, , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam