powiew lata w środku zimy czyli śniadanie z Babycook Beaba

 

Co roku nadchodzi taki moment, zazwyczaj w samym środku zimy, że zaczynamy tęsknić za ciepłem, słońcem oraz … smakami lata! Nie zastanawiając się długo sięgamy wtedy po mrożonki – świetną alternatywę dla owoców, na które aktualnie sezonu nie ma. Na naszym stole najczęściej goszczą mrożone maliny, które są bogatym źródłem witaminy C, witaminy B3, kwasu foliowego, potasu oraz cynku i manganu. Używamy ich do wielu dań, ale najbardziej lubimy koktajle. Pokażemy wam dziś nasz przepis na smaczne, szybkie, zdrowe i pożywne śniadanie, które nasze dziewczyny uwielbiają. No dobra, nie tylko one 😉

A jest to zimowy koktajl malinowy z tostami francuskimi <3

 

 

 

Składniki na koktajl:

-kilka garści mrożonych malin

-duże opakowanie jogurtu naturalnego (uwielbiamy koktajle na bazie jogurtu naturalnego, ale równie dobrze można dodać zamiast niego mleko roślinne)

-miód/cukier/syrop klonowy, czyli coś co przełamie kwaśny smak malin

-w wersji zimowej podkręcamy smak koktajlu szczyptą cynamonu

Wszystkie składniki wrzucamy do naczynia miksującego Babycook Beaba i ze sobą miksujemy. Znaczy koktajl gotowy 😉

 

 

 

Następnie zabieramy się za tosty francuskie 😉

Tutaj będzie nam potrzebne:

-kilka kromek weki/bułki paryskiej

-jajko lub dwa 😉

-100 ml mleka

-dwie łyżki cukru

-syrop klonowy/cukier puder

-masło (ok. 2 łyżki)

 

Na początek w głębokim talerzu mieszamy ze sobą mleko, jajko i cukier. W międzyczasie wrzucamy masło na patelnię i czekamy aż zacznie skwierczeć.  Gdy masło się roztopi moczymy kromki w jajku roztrzepanym z mlekiem i cukrem i kładziemy na patelnię. Smażymy do momentu, aż się ładnie zarumieni z obu stron 🙂 Po zdjęciu z patelni odsączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru masła. Wykładamy na talerz, polewamy syropem klonowym, dekorujemy owocami. Można również posypać cynamonem.

 

Gotowe – smacznego! 🙂

 

 

 

P.s. Wiele z Was pyta mnie o nasze krzesełko do karmienia Beaba Up&Down, więc chciałam pokazać Wam jak świetnie się nadal u nas sprawdza. Nawet przy Mili, która jest bardzo duża jak na swój wiek (trochę ponad 2 lata, 95 cm).

 

 

Mila oczywiście nie korzysta już z tacki, która jest w zestawie, gardzi pięciopunktowymi pasami, ale nadal chętnie korzysta z podnóżka.

 

 

 

Ale to nie te udogodnienia są przeze mnie najbardziej doceniane (chociaż oczywiście są bardzo istotne). Nawet nie jego świetny design czy łatwość utrzymania go w czystości.

Najlepsze w tym krzesełku jest to, że płynnie i to w dosłownie sekundę regulujemy jego wysokość. I tak kiedy znudzi nam się siedzenie przy kuchennej wyspie (krzesełko na poziomie max), bez problemu przenosimy się z krzesełkiem do stołu (poziom min) – jesteśmy w stanie idealnie dopasować wysokość krzesełka, tak by dziecku było wygodnie i czuło się komfortowo.

 

 

 

 

O krzesełku Up&Down Beaba możecie poczytać TUTAJ, kupić np TUTAJ

Więcej o Beaba BabyCooTUTAJ, kupić można np TUTAJ

Bambusowe zestawy naczyń  Lassig    TUTAJ

 

Wpis powstał w ramach cyklu #ZDROWEGOTOWANIEZBEABA

przepisy, TESTY
, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam