testujemy: krzesełko Chicco Polly2Start

Od kiedy zaczęliśmy rozszerzać dietę Mila coraz więcej czasu spędza w krzesełku do karmienia. Dlatego tak ważnym było dla mnie, żeby miało ono kilka niezbędnych cech. Najważniejszymi z nich był komfort Milki oraz łatwość czyszczenia 😉 Dopóki krzesełko Chicco Polly2Start nie wpadło w nasze ręce wydawało mi się, że nasze dotychczasowe   jest idealne. Teraz wiem, że czegoś mu jednak brakowało 🙂

Krzesełko Polly2Start ma wszystkie te cechy, których szukałam. Jest bardzo komfortowe dla dziecka. Nareszcie nie muszę używać żadnych poduszek – wiem, że Mili jest w nim wygodnie. Dodatkowo tkanina jest łatwa do utrzymania w czystości, wystarczy przetrzeć i gotowe. Nawet zakamarki siedziska nie są tu problemem. Dodatkowo jeśli chodzi o czyszczenie podoba mi się, że żeby umyć tackę nie musimy demontować jej w całości – wystarczy zdjąć górną część tacki i gotowe! Poza dwoma podanymi powyżej podoba mi się też to, że łatwo można regulować jego wysokość, co przydaje się bardzo, kiedy maluch je już bez użycia tacki, bo wiadomo, że stoły różną wysokość mają. Z Chicco Poly2Start bez problemu dopasujemy wysokość krzesełka tak, by dziecku było wygodnie.

Krzesełko Posiada nie tylko regulację wysokości, ale i kąta pochylenia siedziska. Do wyboru mamy 4 pozycje, z leżącą włącznie.

 

Bardzo ważną dla mnie, choć pewnie jak dla każdego rodzica, rzeczą jest to, żeby krzesełko było bardzo bezpiecznie (co jest ogromnie istotne przy strasznie ruchliwych maluszkach) – Polly2Start posiada pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, a z zamontowaną tacką dodatkowo fajny ogranicznik między nóżkami  – maluch nie ma szans się ześlizgnąć.

Jego ogromnym atutem jest też to, że posiada podnóżek – strasznie brakowało mi go w poprzednim krzesełku. Co więcej, możemy go zamontować na kilku różnych poziomach, zdemontować, lub podnieść tak, żeby tworzył z siedziskiem linię prostą.

 

Tacka jest regulowana pod względem bliskości wobec dziecka – możemy ją oddalać i przybliżać. Możemy też ją całkiem zdemontować zostawiając same podłokietniki 🙂 Tackę możemy schować z tyłu (w miejscu na nią przeznaczonym). Lubię też to, że krzesełko po złożeniu jest bardzo kompaktowe i nie zajmuje dużo miejsca, co jest istotne, kiedy liczy się każdy centymetr w kuchni//jadalni.

I na końcu najlepsze – krzesełko Polly2Start można używać… już od dnia narodzin! Gdy Mila była całkiem malutka szukałam jakiegoś rozwiązania, byśmy mogli razem zjeść obiad/kolację mając ją pod ręką.  Oczywiście, są dostępne różne nakładki na krzesełka, ale trzeba pamiętać, że tak naprawdę dziecko po kilku miesiącach z nich wyrasta. Tutaj zostało to rozwiązane tak: siedzisko rozkłada się praktycznie na płasko, podnóżek podnosi się tak wysoko, że tworzy z siedziskiem linię prostą, a regulowana szerokość oparcia otula dziecko, by czuło się komfortowo i było bezpieczne.

 

Krzesełko Polly2Start posłuży dziecku od pierwszego dnia życia do 3 lat. Krzesełko dostępne jest w kilku wzorach – od śmiesznych zwierzaków po stonowane, pasujące do każdego rodzaju wnętrz kolory. Wszystkie możecie zobaczyć o TUTAJ

Informacje techniczne:

Wymiary po rozłożeniu: 54,8 x 83,5 x 91/110 cm

Wymiary po złożeniu: 54,8 x 31 x 100 cm

Waga: 11,5 kg

Podsumowując: jak dla mnie krzesełko posiada wszystkie cechy, które krzesełko idealne mieć powinno. A to, że można je świetnie dopasować do aktualnych potrzeb dziecka sprawia, że możemy je polecić wszystkim tym, którzy szukają niebanalnego i komfortowego krzesełka do karmienia 🙂

 

A na dowód tego co napisałam wyżej, zerknijcie na filmik i sami zobaczcie jak Mila się w nim świetnie czuje 🙂

 

;

bez kategorii, TESTY, wyprawka
, ,

1 komentarz do "testujemy: krzesełko Chicco Polly2Start"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam