RISKy decision

Ile razy zostałaś postawiona przed wyborem: czy ubrać dziecku coś co jest wygodne czy ładne?
Co wtedy wybierasz? My staramy się łączyć jedno z drugim, choć jest to trudne przy dziecku, któremu każda metka przeszkadza, niewspominając o np. szwach w jeansach czy też niepodszytej aplikacji w bluzce . eMka jest typem nadwrażliwca ubraniowego. O wszystko co gryzie, drapie, ogranicza ruchomość czy też odstaje od czystej bawełny jest afera. Bo to jest ‚niewygodne’.
I to właśnie to ograniczanie ruchomości eMki długo powstrzymywało mnie przed zakupem cudnej, aczkolwiek długiej Baldresówy. Ostatecznie podjęłam tę ryzykowną decyzję. Z duszą na ramieniu pokazałam eMce co zamówiłam. Pierwsze spojrzenie na spódnicę i… „Mamusiu, ona jest chyba za długa”. Oł noł! No to mówię: „Przekonasz się jak przymierzysz”. „Nie dziś, Mamusiu” Oł noł x 2! Jeśli nie dziś, to pewnie wcale -pomyślałam.
Lecz nadszedł ten dzień, kiedy sama wyciągnęła ją z szuflady, ubrała i skomentowała: ” Jest idealna! I ma kieszenie!”
Uffff.
Tym razem ryzyko się opłaciło! Zresztą zobaczcie sami – ja napatrzeć się nie mogę i proszę podczytującego Tatę eMki o wciągnięcie dużej wersji na listę moich urodzinowych prezentów 😉
eMka ma na sobie:
spódnica – RISK. Made in Warsaw
bluza – Pola&Frank
szalik – numero74
trampki – Reserved Kids
torebka – RISK. Made in Warsaw

bez kategorii
, , , , ,

10 komentarzy do "RISKy decision"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam