ja pierniczę!

A raczej MY PIERNICZYMY! I to drugi rok z rzędu 🙂 Jak zwykle przypomina nam się o kilka tygodni za późno, by zrobić tradycyjne pierniczki, które muszą swoje wyleżeć i zmięknąć. My jak zawsze wszystko na ostatnią chwilę. Więc  odetchnęłam z ulgą, gdy rok temu wpadł  mi w ręce przepis na pierniczki ‚na już’. W tym roku też  z niego skorzystałyśmy i chętnie się podzielimy! Należy jedynie pamiętać, by przechowywać pierniczki w szczelnym opakowaniu. A gdyby ktoś stwierdził, że dla niego i tak są za twarde, to wrzuca w to opakowanie skórkę z jabłka i gotowe – pierniczki nabiorą wilgoci 😉 
P.s. Jeśli chcemy wieszać pierniczki na choince to przed włożeniem do piekarnika robimy plastikową ikeowską (lub nie ;)) słomką dziurkę i gotowe!
 
 
 PIERNICZKI DLA ZAPOMINALSKICH 😀
 (składniki na ok. 55 mniejszych pierniczków)
 
 
400 g mąki pszenne
2 duże jajka
130 g cukru pudru
100 g masła, roztopionego
100 g miodu
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
 
Wszystkie składniki wsypać do naczynia, wymieszać i wyrobić. Ciasto może być klejące, ale nie dodawać mąki.
Ciasto rozwałkować na grubość ok. 4 mm (nie cieniej), podsypując mąką (tyle, by się nie kleiło). Wykrawać pierniczki i ułożyć na blasze w niewielkich odstępach. Piec w temp. 180 stopni przez około 8-10 minut. Studzić na kratce.
SMACZNEGO i UDANEJ ZABAWY! 🙂
 
 
 
A teraz krótka fotorelacja – eMka mistrzynią pierniczenia 😉

 

bez kategorii
, , ,

12 komentarzy do "ja pierniczę!"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam