eMka podróżuje – weekend w BESKIDZIE WYSPOWYM

Mama i tata eMki kochają podróże i wszelakie weekendowe wyjazdy. Beskid Wyspowy odwiedzali już kilkanaście razy, gdyż tata eMki ma tam swoje korzenie. Lecz podczas tego pobytu (jako że eMka już bardziej wymagająca niż rok temu) pierwszy raz musieli zmierzyć się ze znalezieniem takich atrakcji, by dwu(i pół)latek się nie nudził. Miejsca, które polecamy były dobierane pod możliwości i upodobania eMki i sprawdziły się w naszym przypadku idealnie, biorąc pod uwagę, iż warunki atmosferyczne oraz humor eMki ulegały gwałtownym zmianom 🙂
Na pierwszy ogień z racji pięknej pogody wybraliśmy spacer po Mszanej Dolnej. Chwila nad rzeką, by później odwiedzić świetny, nowiusieńki placyk zabaw w małym, aczkolwiek urokliwym parku w centrum Mszanej. eMka zachwycona drewnianym statkiem dawała upust swojej energii, a rodzice dostali godzinną możliwość łapania ostatnich jesiennych promieni słonecznych na ławeczce z cudownym widokiem na góry 😉
 
Drugim punktem programu, miał być wjazd kolejką. Miał, ponieważ kolejka na Śnieżnicę (Kasina Wielka) w długi weekend listopadowy była nieczynna (?). Wybraliśmy się więc, by wjechać na Tobołów, lecz nikt nas przy zakupie biletów nie uprzedził (mimo, że o to pytaliśmy…), że bufet u góry jest nieczynny – to dosyć istotna informacja, biorąc pod uwagę, że temperatura wahała się w okolicach 2-3 stopni, kolejka wwozi i zwozi turystów tylko o pełnych godzinach, a jedzie z nami 2 i pół letnie dziecko… Więc po pół godziny oczekiwania, kiedy to już POJEDYNCZE krzesełka ruszyły z prędkością światła (NIGDY nie widziałam tak szybko jeżdżącego wyciągu, a widziałam ich już nie mało…), wróciliśmy do hotelu 😛

Co do wjazdu to z pewnością polecamy Śnieżnicę (czteroosobowe kanapy) – oczywiście po upewnieniu się, że wyciąg działa 😉

 

Jest jeszcze kilka świetnych atrakcji godnych polecenia – my skusimy się za rok, kiedy to już eMka do nich podrośnie 😉

1. Wejście na Luboń Wielki – z Mszany Dolnej czerwonym szlakiem ok 2 godz. Na szczycie schronisko.

 

2. Gorczański Park Narodowy organizuje w sezonie zimowym w każdy czwartek miesiąca tzw. „Tropienia na śniegu” – jeśli tylko będziemy w tym czasie w Porębie Wielkiej, z pewnością skorzystamy! Jako, że warunki atmosferyczne nie pozwalały jeszcze szukać tropów, eMka otrzymała bezpłatną, rewelacyjnie wydaną przez GPN książkę z tropami zwierząt – super sprawa! P.s. Od tygodnia ulubiona książeczka eMki – codziennie na tapecie temat odchodów samca i samicy jelenia…

 
3. Od kwietnia w każdy wtorek miesiąca wcześnie rano GPN organizuje spotkania pt. ‚Jak dobrze wstać skoro świt”- obserwacje ptaków z ornitologiem.
4. Park rozrywki RABKOLAND w centrum Rabki – czynny od maja do września.
U nas pojawiła się jeszcze jedna prośba do spełnienia: eMka bardzo chciała zobaczyć krowy i barany na pastwiskach. Więc pojechaliśmy. Trochę się naszukaliśmy, bo przy okazji chcieliśmy Jej zachód słońca w górach pokazać, a pora była już taka, że ciężko było słonce gdziekolwiek złapać. Ale udało się! I co najistotniejsze, poza krowami usłyszała ryczącego jelenia (tak, tego od odchodów ;)) 

A w razie niepogody zawsze zostaje basen hotelowy lub kącik zabaw, ale o tym w następnym wpisie 😉
 

 

eMka podróżuje
, , , , ,

3 komentarzy do "eMka podróżuje – weekend w BESKIDZIE WYSPOWYM"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam