take a cat for a walk…

Są trzy polskie firmy, które mama eMki kocha miłością bezgraniczną. I mimo, że pojawiają się nowe, które mama i eMka chętnie testują, zawsze do tej trójki wracają. Jeszcze przed pojawieniem się zajawek nowych kolekcji mama eMki wlicza w budżet domowy rzeczy każdej z tych marek , bo jest pewna, że i tym razem jej nie zawiodą pod względem jakości i designu. Dziś rzecz o marce, która najpierw zagościła w naszym domu pod postacią legginsów w łuski, następnie koszulek z syrenkami, lalki obracanki oraz różowej spódniczki. Aż wreszcie dotarł do nas kot. eMka – kotoholiczka (obracanka też jest w połowie  kotem…) zakochała się w nim po uszy. A mama eMki z chęcią założyłaby podobną.  miszkomaszko – nasza LOW.

 
P.S. w drugiej części dołączył do nas pies, ale żadne zwierzę podczas tego spaceru nie ucierpiało 😉 

eMka ma na sobie:
spódniczka – miszkomaszko
bluzeczka – KappAhl (sh)
sweterek – Benneton
kamizelka – sh
rajstopki, buty – ZARA
 spinka-kokarda – kollale
chusta – no name
 

bez kategorii
, , , , , ,

2 komentarzy do "take a cat for a walk…"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Twój komentarz:

*


Protected by WP Anti Spam